"Gdy dezerterzy odchodzą". Pełczyńska-Nałęcz: Nowi ludzie wstępują do Polski 2050

Dodano:
Paweł Śliz, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska Źródło: PAP / Rafał Guz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że od kiedy została przewodniczącą Polski 2050, do partii napłynęło kilkadziesiąt nowych zgłoszeń.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na platformie X poinformowała, że „gdy dezerterzy odchodzą, nowi ludzie wstępują do Polski 2050”.

„Od kiedy zostałam przewodniczącą, w 18 dni mamy kilkadziesiąt nowych zgłoszeń” – poinformowała.

Przewodnicząca Polski 2050 dodała, że w partii „mile widziany jest każdy, kto chce z nami iść drogą wyrazistego centrum: w którym silne, bogate grupy interesu muszą liczyć się z ludźmi, pracownicy i klasa średnia nie dźwigają systemu podatkowego, który faworyzuje najbogatszych, a zamiast lobby oraz wielkich firm zarabiających na nieruchomościach w centrum są mieszkańcy i interesy zwykłych ludzi”.

„To żółte DNA Polski 2050 – i każdej osoby, która chce z nami działać” – dodała.

Rozłam w Polsce 2050. Hennig-Kloska odchodzi

W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że grupa kilkunastu parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzy nowy klub parlamentarny, który nazywa się Centrum. Łącznie akces do nowego klubu zgłosiło 15 posłów (w tym jedna posłanka niezrzeszona) oraz trzech senatorów.

Przewodnicząca Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do rozłamu w ugrupowaniu, oceniła, że część posłów nie zaakceptowała wyniku demokratycznych wyborów w partii i zdezerterowała z jej szeregów. Zapewniła, że ugrupowanie pozostaje wyrazistym centrum, wiernym swojej tożsamości i koalicji rządzącej.

Szymon Hołownia, były przewodniczący Polski 2050, powiedział później, że rozłam w Polsce 2050 go boli i „rozdziera mu serce". Zdaniem wicemarszałka Sejmu do rozłamu doprowadziła nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

– Ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, (...) ma inny program. Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. (...) To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej, doprowadziła do tego dzisiejszego podziału – podkreślił były lider Polski 2050.


Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...